Nie jestem tym, za kogo mnie macie

sjrnkeI mówię to z bólem serduszka.

Zakładając tego bloga, wiązałam z nim naprawdę wielkie plany. Liczyłam, że uda mi się go rozwinąć tak, żeby z każdym tygodniem czytało go coraz więcej ludzi. Mogę szczerze powiedzieć, że mi się to powoli udawało, ale.

Nie przemyślałam dokładnie całej sprawy i w efekcie z Pasiastej Piżamy zrobił się pasiasty śmietnik. Blog istnieje od marca, więc nie na tyle długo, żebym czuła strach przed zaoraniem tego wszystkiego. Nie osiągnęłam też przez ten czas nie wiadomo ile, żeby było mi czegokolwiek szkoda.

Mogę już otwarcie powiedzieć, że pracuję nad nowym projektem. Nad nowym blogiem, który w końcu ma być na sto procent mój. Dokładnie wszystko przemyślałam i zaplanowałam. Już pracuję nie tylko nad samym blogiem, ale też na materiałem, który ma się na nim znaleźć. Dobrze wiecie, że pracuję a na bloga poświęcam chwile w międzyczasie. Naprawdę ciężko byłoby mi pogodzić pracę z pisaniem bloga i jeszcze z pracami nad nowym, które też zabierają sporo mojego czasu. Nie chciałam tego robić, ale coś w imię czegoś 😉

Nowy blog ruszy na początku września. Pod nową nazwą na własnej domenie. Przeczytacie tam o moim spojrzeniu na świat, relacjach międzyludzkich – między innymi o związkach i dowiecie się brutalnej prawdy o swoim życiu. Poznacie też bossa piżamowej mafii w kapciach w jednorożce!

Póki co będę się starała udzielać więcej na Facebooku.

Ściskam

– A.

Jak wygląda praca w domu i co uważam za swój wielki sukces

wwwwwwwwLudzie dzielą się na dwa typy – 1: oooo, ale masz fajnie, że możesz pracować w domu i 2: praca w domu to nie praca. Prawda jest taka, że ludzie z kategorii numer dwa racji nie mają wcale, a ci pierwsi mają jej trochę więcej, ale również się mylą. Praca w domu to praca jak każda inna. Być może ma wiele zalet, których nie ma praca “normalna”, ale ma też wiele wad, które wcale nie tak trudno zauważyć. Continue reading “Jak wygląda praca w domu i co uważam za swój wielki sukces”