Jak wygląda praca w domu i co uważam za swój wielki sukces

wwwwwwwwLudzie dzielą się na dwa typy – 1: oooo, ale masz fajnie, że możesz pracować w domu i 2: praca w domu to nie praca. Prawda jest taka, że ludzie z kategorii numer dwa racji nie mają wcale, a ci pierwsi mają jej trochę więcej, ale również się mylą. Praca w domu to praca jak każda inna. Być może ma wiele zalet, których nie ma praca “normalna”, ale ma też wiele wad, które wcale nie tak trudno zauważyć.

Copywritingiem zajmuję się od pół roku. Szczerze? Gdyby nie kolega z klasy, w życiu nie pomyślałabym nawet, że można zarabiać, pisząc teksty na zlecenie. Kiedy mi o tym powiedział, pomyślałam, że mogłabym spróbować. Pisać lubię, to nie może być w cale takie trudne, a po za tym fajnie mieć trochę swojego kieszonkowego. Szło mi tak dobrze, że w końcu odezwała się do mnie pani z firmy. W mailu napisała, że chcieliby nawiązać ze mną współpracę. No i super, przynajmniej nie musiałam martwić się szukaniem normalnej pracy na wakacje.

Z mojego punktu widzenia praca w domu to naprawdę super sprawa. Jak już wspominałam w tym poście, jestem typowym przykładem introwertyka, dlatego brak towarzystwa absolutnie mi nie przeszkadza. Oo, co jeszcze jest ważne – pracować w piżamie bez wychodzenia z łóżka? Trzy razy na tak. Cierpię na częstą przypadłość leniwus pospolitus, tak więc nic więcej mi do szczęścia nie potrzeba. Z drugiej jednak strony ten typ pracy wymaga naprawdę dużo samodyscypliny. Nikt nie stoi mi nad głową i nie pilnuje, czy wyrobiłam dzienną normę (którą sama sobie zawsze narzucam btw). Straszakiem na moje lenistwo jest jedynie deadline. Myślenie o nim jest jak patrzenie na wielki neonowy napis, który przypomina o nieubłaganie goniących terminach. Mam na to kilka swoich sposobów, o których możecie poczytać tutaj.

Prawie bym zapomniała. Jest jeszcze trzecia grupa ludzi. Nazywa się “ooo, jak masz super, że pracujesz w domu, na pewno masz czas, żeby ugotować obiad, posprzątać cały dom, przebiec maraton, odbyć podróż dookoła świata i przy okazji polecieć na księżyc”. Nie, nie mam. Główna różnica między pracą normalną a pracą w domu to fakt, że w normalnej pracy raczej nie siedzi się od rana aż do późnej nocy. I wbrew jakiejkolwiek opinii trzeba rano wstawać 😉

Teraz podzielę się z wami moim ostatnim odkryciem na miarę nagrody Nobla. Duża ilość ludzi będzie przy was, kiedy będzie powodzić wam się źle, ale prawdopodobnie większość tych samych ludzi nie będzie mogła znieść, kiedy zaczniecie odnosić sukcesy. Bo ludzie nie lubią, kiedy inni mają lepiej. Dlatego się nie przejmujcie. Latajcie coraz wyżej, nawet, jeśli inni będą próbowali was ustrzelić. W końcu będziecie tak wysoko, że tamci was nie dosięgną. Zrozumiałam to naprawdę całkiem niedawno. Jednocześnie zamiast zazdrościć innym, czerpię motywację z ich osiągnięć. To jest mój sukces. I wierzcie, że tak  żyje się o wiele lepiej 😉

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s