Jak poradzić sobie z parciem na złe.

jbNa początek wyjaśnijmy sobie jedną rzecz. Nie jestem fitnesiarą. Na pewno nie taką, którą znać możecie z Instagrama i mnóstwa tekstów w stylu “nigdy się nie poddawaj” czy “póki walczysz jesteś zwycięzcą”. O nie nie. Nie dostaniecie ode mnie gotowego przepisu na to, jak zwalczyć słodyczowy nałóg. Nie powiem wam też, jak w ciągu tygodnia zgubić dziesięć kilogramów i stać się miss bikini. Powiem wam tylko, jak ja radzę sobie z parciem na złe. A raczej… jak staram się sobie radzić.

Jeszcze dobrze pamiętam, jak mogłam wciągnąć (dosłownie) dwie duże Milki Oreo i jeszcze mieć mało. Niby było to nie aż tak dawno, jednak teraz już po kilku kostkach dosłownie mnie mdli. Ale spokojnie, to nie choroba. Po prostu postanowiłyśmy wziąć rozwód. Sąd orzekł o winie czekolady (i jej krewnych). Za bardzo weszła w biodra i brzuszek, dlatego teraz spotykamy się o wiele rzadziej. Chociaż jak byście chcieli podzielić się ze mną żelkami to raczej na pewno nie odmówię 😀

Niestety pomimo rozwodu ja wciąż kocham słodycze :/ Z tego powodu musiałam wymyślić jakieś zdrowsze zamienniki dla mojej ukochanej Milki. I Lodów. I tłuściutkich frytek.

CZEKOLADA

Do zrobienia zdrowszej wersji tradycyjnej czekolady będziemy potrzebować:

  • olej kokosowy;
  • ciemne kakao
  • słodzidło (miód, syrop klonowy, ksylitol, cokolwiek macie pod ręką)

Olej rozpuszczamy i dodajemy do niego kakao wraz z substancją słodzącą. Przelewamy masę do silikonowych foremek do babeczek i wkładamy na kilka godzin do lodówki 🙂 Może to być świetny dodatek do porannej owsianki czy drugiego śniadania. Uwaga – szybko się topi. 

LODY

Mniam, na cieplejsze dni w sam raz. Jedyne, czego będziemy potrzebować, to pokrojony na małe kawałki zamrożony banan i jogurt naturalny. Wystarczy zblendować i gotowe 🙂 Możemy też dodać mrożone truskawki albo kakao. Nie wiem, jak mocne macie blendery, jednak polecam poczekać chwilę, aż mrożone owoce odtają chociaż pół ciuta ;p

FRYTKI Z PIEKARNIKA

Kocham i mogłabym jeść codziennie. Obrane, umyte ziemniaki kroimy jak frytki. Dolewamy trochę oleju i przyprawę do ziemniaków lub własną ulubioną mieszankę przypraw. Mieszamy, wykładamy na blachę i pieczemy w temperaturze 150 stopni aż będą miękkie i trochę zarumienione.

U mnie z parciem na słodkie jest ostatnio bardzo różnie i różnie sobie z tym radzę. Dużo łatwiej jest mi nad sobą panować kiedy ćwiczę. Wtedy mam bardziej ochotę na owoce niż czekoladę czy żelki. W takie dni jak dziś, czyli w dni, kiedy nie mam czasu zrobić treningu, o wiele łatwiej rzucić się na niezdrowe rzeczy. W szczególności kiedy na stole leżą moje ulubione żelki. W dodatku otwarte.

I tak, zjadłam sama.

Advertisements

3 thoughts on “Jak poradzić sobie z parciem na złe.

  1. Z lodów nie trzeba rezygnować, można wybierać sorbety, jak się jest leniem jak ja i woli się iść kupić niż zrobić ;p Ja też kiedyś byłam ogromną miłośniczką słodkości, a teraz też mnie strasznie mdli jak zjem więcej, ostatnio zjadłam trzy pralinki i brzuch mnie bolał pół dnia, więc u mnie to już do tego stopnia zaszło ;p dobrym sposobem jest zjedzenie suszonych owoców, np. daktyli jak ktoś lubi, dla mnie są za słodkie, ale w sumie, jak się ma dużą ochotę na słodkie, to jeden taki wystarczy ;p

    Liked by 1 person

    1. Ja mam często tak, że mam na coś ochotę bo bardzo to lubię, ale wiem, że jak zjem więcej niż tylko trochę to zrobi mi się niedobrze :/ jednak ma to swoje plusy bo nie trzeba się potem martwić, że na wadze za dużo 😀

      Liked by 1 person

  2. Nie, nie – nie łudź się. ŻADEN blender nie daje sobie rady z lodem. Po prostu żaden.
    Miałam kilka – najtańszy z Biedronki za 80zł, najdroższy Electroluxa za prawie 500 (ten mam nadal) – żaden nie radzi sobie z lodem dobrze. Jakbym wierzyła w to, że jakiś super drogi będzie mi przez kilka lat mielił na gładką masę pół kilo zmrożonych na kość owoców i drugie tyle kostek lodu ze szklanką jogurtu, to natychmiast bym kupiła. Ale one wszystkie się w pewnym momencie blokują, zacinają i wbrew zapewnieniom producenta zużywają przedwcześnie jeśli się jednak tam wrzuca ten lód. Najlepiej mielić nie wiem co… ostudzone, rozgotowane ziemniaki razem z wodą.

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s